Proszę Państwa, oto przedstawiam: Bakterie. Jeżeli myśl o mikrobach przejmuje Was dreszczem, to zapraszam. Spróbuję Wam pokazać, że nie są to paskudne potwory, które trzeba zniszczyć za wszelką cenę.
Blog > Komentarze do wpisu
Masz bogate wnętrze...

 

Czas na brutalną prawdę. Jeżeli jesz kanapkę to przerwij. Jeżeli brzydzisz się bakterii to przerwij tym bardziej. Sprawa jest jak najbardziej osobista i nieco śmierdząca. Otóż, nie tylko otaczają Cię ze wszystkich stron mikroorganizmy, one żyją na Tobie i w Tobie. Twoje ciało ma więcej komórek bakteryjnych niż swoich własnych.

Powiało grozą? No to schodzimy na sam koniec przewodu pokarmowego, do jelita grubego. Mieszkają tam dzikie tłumy mikrobów: 1012 komórek na jeden gram zawartej tam treści. Ponad 400 różnych gatunków, jesteś więc chodzącym Ogrodem Botanicznym (mikrob nie roślina, ale przyjęła się nazwa “flora jelitowa” lub też “mikroflora”). W skład owej flory wchodzą różne, obok bakterii, typy mikroorganizmów, także archeony, pierwotniaki i grzyby. Posiadaczy makroflory, czy raczej już w tym wypadku fauny, odsyłam jak najszybciej do lekarza. Ale jeśli myśl o tych milionach milionów mikroorganizmów skłania Cię do wizyty u łapiducha, to wstrzymaj się. Niektórzy przedstawiciele Procaryota rzeczywiście zmuszą Cię do wejścia w bliski kontakt z NFZem, ale wbrew pozorom jest ich stosunkowo niewiele, w porównaniu do tych 400 gatunków stałych rezydentów. Podkreślam stałych. Ich skład zmienia się z wiekiem i wraz z dietą, ale zawsze są. Zapewniają, że otrzymasz niektóre witaminy oraz wyduszą z pobranego pożywienia dodatkowe związki, wykorzystywane potem przez Twój organizm. Opisywana już wcześniej  Escherichia coli stanowi tylko 0,1% mikroflory.

I co? Nie taki diabeł straszny. Również w kolejnych tekstach pokażę Ci, że bakterie nie tylko są Twoimi wiernymi towarzyszami, ale również przyjaciółmi, niezbędnymi do życia.

Jeszcze nie wracaj do tej odłożonej kanapki. Ta bogata mikroflora mnoży się na potęgę, a jej część opuszcza przytulne zakamarki Twych jelit.1012 komórek na gram kału, a domestos reklamuje się, że miliony bakterii zginą. Trochę mało, co? Przyjaciele przyjaciółmi, ale każdy musi znać swoje miejsce. Po wyjściu z toalety umyj ręce.

poniedziałek, 23 kwietnia 2007, yepestis

Polecane wpisy

  • Wyssane z mlekiem matki

    Chyba nikt nie zaprzeczy, że mleko matki jest dla nowonarodzonego dziecka najlepszym pokarmem, nie tylko idealnie zbilansownym i dopasowanym do potrzeb, ale tak

  • Ogrzej mikrobka

    Ten znaleziony w Internecie rysunek fajnie przedstawia wpływ różnych temperatur na bakterie, ale też sam się prosi o parę dodatkowych słów. Najpierw powiew chło

  • Drzewa = oaza. Nawet w oceanie

    Pewnie każdy myśląc o oazie widzi oczyma wyobraźni kilka zielonych palm otaczających urocze jeziorko słodkiej wody. Tymczasem drzewa nawet po śmierci i w środow

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
migg.migg
2007/04/24 12:18:55
zainteresowanym bakteriami polecam jeszcze adoptamicrobe.blogspot.com/

-
2007/04/24 17:38:38
bardzo fajny blog :) miło poczytać kogos kto zajmuje się tym co ja :D
pozdrawiam :)

ResearchBlogging.org

Serwis Mikrobiologiczny