Proszę Państwa, oto przedstawiam: Bakterie. Jeżeli myśl o mikrobach przejmuje Was dreszczem, to zapraszam. Spróbuję Wam pokazać, że nie są to paskudne potwory, które trzeba zniszczyć za wszelką cenę.
Blog > Komentarze do wpisu
Toaleta najbrudniejszym miejscem w domu?

W nawiązaniu do jednego z poprzednich tekstów o bakteriach tu i tam...

Deska sedesowa zyskała niechlubne miano najbrudniejszego przedmiotu znajdującego się w przeciętnym domu. Jednak naukowcy twierdzą, że w domach istnieją o wiele bardziej syfiaste miejsca, a niektórych z nich w ogóle byście o to nie podejrzewali.

Czy pokroiłbyś warzywa na desce... sedesowej? Myślę, że każdy odpowie "nie", ale może powinniśmy to przemyśleć?

Dr Chuck Gerba, naukowiec z uniwerku w Arizonie, bada jak przenoszą się choroby w środowisku. W ramach tych badań sprawdza jak wiele bakterii i jakiego rodzaju rozwija się na przedmiotach domowego użytku. W szczególności poszukuje bakterii typu coli* (np. Escherichia coli; wystąpiła gościnnie w Mikrobach np. tu i tu ) oraz Staphylococcus aureus**.

No więc co znalazł dr Gerba?
Otóż, na przeciętnej desce sedesowej znajduje się około 50 bakterii na cal kwadratowy***, a to oznacza, że to jedno z najczystszych miejsc, wręcz złoty standard czystości, jeśli chodzi o mikroby. Zaniepokoić powinny jednak inne domowe przedmioty. Na przykład na deskach do krojenia znajduje się 200 razy więcej bakterii! Przy czym trzeba pamiętać, że wykryte tam bakterie kałowe raczej nie pochodzą z naszych łazienek, a z surowego mięsa, które było na nich przygotowywane. Toalety są czyste, ponieważ tak obawiamy się zarazków, że w kółko je czyścimy, warto jednak byłoby zastosować podobną taktykę w przypadku desek do krojenia. Jednak najnajgorszym składowiskiem mikrobów jest kuchenna myjka/gąbka/szmatka (czego kto tam używa). Na szmatkach siedzi około miliona mikrobów na cal kwadratowy, na gąbkach nawet dziesięć milionów. Zjawisko jest ogólnoświatowe - najbardziej zabakteriowanym przedmiotem w domach są myjki kuchenne.
Co do innych "brudnych" miejsc w domach, to testy często oblewają lodówki i uszczelki wokół wanny. 
Poza domem: trzeba uważać na telefony komórkowe, które raczej mało kto myje, również przeciętne biurko jest siedliskiem bakterii - około 400 razy więcej niż na desce klozetowej. Warto uważać z okropnie skażonymi wózkami sklepowymi, ale także z torbami zakupowymi wielokrotnego użytku - "niektórzy ludzie mają więcej bakterii kałowych w torbach z warzywniaka niż w majtkach, bo te drugie piorą".

Mimo codziennego kontaktu z ogromnymi ilościami bakterii nie chorujemy - zawdzięczamy to naszym sprawnym, rozwijanym od milionów lat układom immunologicznym. W nowoczesnym świecie nauki warto jednak przestać polegać na szczęściu, a wziąć sprawy w swoje ręce i powalczyć ze zidentyfikowanym zagrożeniem.

Autorzy i wydawcy tekstu mimo wszystko nie zalecają krojenia jedzenia na sedesie
(jak wpadnie do środka to kiszka)


*E. coli jest dobrym przedstawicielem bakterii fekalnych, sama w sobie zwykle nieszkodliwa, ale jest dobrym wskaźnikiem, że badana próba jest zanieczyszczona bakteriami kałowymi, a więc istnieje prawdopodobieństwo obecności bakterii chorobotwórczych - na przykład Salmonella albo Shigella.
**S. aureus, jest bakterią Gram-dodatnią, występuje np. w naszych nosach, a gdy jesteśmy osłabieni, albo gdy trafi się bardziej narowisty szczep, może powodować choroby. To "ten", wywołujący popłoch swą nazwą, gronkowiec złocisty.
*** nie chce mi się tego przeliczać :P porównanie ilości jest proste i jednostka powierzchni nie ma większego znaczenia.

źródło


piątek, 30 listopada 2012, yepestis

Polecane wpisy

  • Wyssane z mlekiem matki

    Chyba nikt nie zaprzeczy, że mleko matki jest dla nowonarodzonego dziecka najlepszym pokarmem, nie tylko idealnie zbilansownym i dopasowanym do potrzeb, ale tak

  • Ogrzej mikrobka

    Ten znaleziony w Internecie rysunek fajnie przedstawia wpływ różnych temperatur na bakterie, ale też sam się prosi o parę dodatkowych słów. Najpierw powiew chło

  • Dzieci, umyjcie rączki!

    Tak tak, znowu poprzynudzam, a to dlatego, że sezon grypowo-przeziębieniowy w pełni. Rano zimno, po południu ciepło, wieczorem znów ziąb, a zarazy tylko czekają

TrackBack
TrackBack URL wpisu:

ResearchBlogging.org

Serwis Mikrobiologiczny